anhelus


Alicja


bezbolesnym uniesieniem
zoperuję Twoje serce
przeniknę
będę w Tobie

słychać już tylko
lekkie rytmiczne uderzenia
bez kłucia
bez wyścigu z oddechem

ustały szmery

nasze myśli odbite w lustrze
skrywają paranoje
zimnymi dłońmi zabijają pożądanie

ile rozkoszy może chować się w obłędzie?

 22 grudnia 2009



https://truml.com


print