Sztelak Marcin


Tchnienia



Po tobie zostały pamiątkowe gwoździe
w ścianie. Rozkrzyżowane na drogę.
 
Codziennie czytam zestawienie kar za grzechy,
cielesne. Następnie wlokę ciało do ubikacji,
zająć się człowieczeństwem. W pewnym aspekcie.
 
Znam na pamięć twoje kroki, nasłuchuję,
zawsze po północy omijają drzwi.
 
Conocnie zasypiam nad kubkiem pełnym
mądrych zdań. Porzekadeł, wróżb, usprawiedliwień.
I innego chłamu.
 
Wysyłam wiadomość – nieodebraną:
Jestem zajęty spluwaniem w zwiędłe kwiaty,
tak, nie podlewałem. Moja wina i tak dalej.
 
Kochanie.



https://truml.com


print