Yaro


Oazą w oczach


trochę naiwnie empatyczny
łatwo wierny

wyczuwam zapach przekręt
wyczuwam kłamstwo i fałsz
dobrze
radę dam
to fajnie

nikt nie potrafi przeszkodzić
zniweczyć prywatny świat

lubię zapach swojej kobiety
nasze ciała płoną
nasze ciała domem chrońmy
doceniając rozłąkę

wierzę tylko sobie
myśli na uwięzieni

czasem kłamię bo to ma własną odpowiedzialność
dźwigam na barkach własny los

krzyż nie może być lekki

wstaję z kolan by dalej biec
dogonić marzenia i tajemnice
dom oazą w środku pustych miejsc



https://truml.com


print