jesienna70


pogorzelisko


w moim siódmym niebie
hula mroźny wiatr
wyrwał z zawiasów okiennice
potargał firanki z babiego lata
kurz pokrył ślady stóp
na dębowej podłodze

w moim siódmym niebie
w kątach zaległy
niechciane wspomnienia
a za wygasłym piecem
smętnie rzępoli na gęślikach
wychudły anioł stróż

moje siódme niebo
zapomniane przez boga
niechciane przez człowieka

cicho zamykam
zmurszałe drzwi
wracam na ziemię



https://truml.com


print