sam53


oni tak mają


mógłbym napisać że słuchałem wiatru
mech gadał do mnie lasem - wiosną
pod palcem słowa nabierały barw i siły

czytałaś wierszem
jakbyś przemawiała sama do siebie
obłęd jawił się w oczach
to nie był głód miłości ani podszept wiary

nie wiem
z którego żebra bóg ulepił poezję
dotknęłaś blizny
a przecież można było połknąć przynętę
i jeszcze dziś opowiadać że Adam i Ewa
rozmawiali w Raju po polsku



https://truml.com


print