Sorrowhead (ex Cheval)
Trzy numery
XXVIII - CHROMATYKA II
Jaskrawe światło w czystej toalecie,
radio gra przebrzmiałe przeboje.
Cień całuje mnie w czubek głowy -
myślę, że to moja dysforia.
Siarkowy odczyn powietrza, wszystko
dźwięczy i zapada się w sfery limbo,
krzyczy
Wiosna, niby piekło, niby raj
życie w ruinach, ludzie tańczą,
ruda, kredowa miłość.
XXXIV - RÓŻOWY ŚWIT
Kot na balkonie
ręcznik na fotelu -
nudno jest.
Rembrandt
czy Goya?
Mawiają,
że pielgrzymowi
nic się nie należy.
Poniekąd jest ciało
które płonie
architektura
różowy świt
XXXV
Modliłbym się, gdyby nie ból -
choć mawiają, że Bóg skrywa
się w samym sercu śmierci.
Ale to jak u Maslowa - wytyka-
no mu trudne do przyjęcia za-
łożenia ontologiczne.
https://truml.com