Sorrowhead (ex Cheval)
Message in the bottle
Message in the bottle (eksperymentalny)
I stałem się...
"w westchnieniu świata zrozumiałe są tylko drzewa i ptaki
bo medytowałem nad czymś równie pozbawionym znaczenia jak deszcz
i stałem się niemalże jedynym człowiekiem w opustoszałym mieście"
- Mr. Sorrowhead
Spotkałem... kogoś... wydawało mi się, że to jedna z hipotetycznych, ówczesnych kobiet mojego życia. Spojrzeliśmy sobie w oczy, ale się nie rozpoznaliśmy, być może. Chciałem, żeby na mnie patrzyła, kiedy chciałem jej coś przekazać. Wydawało mi się, że na mnie patrzy. Chciałem jej coś przekazać, choć nie było po co. Właściwie to zastanawiałem się czy cokolwiek jej przekazać. I czy to ona.
To właściwie nieważne, jak większość rzeczy które spotykają nas w życiu, choć myśląc dialektycznie, to może właśnie to było ważne. Jedyne, czego chciałem... to być widzianym. Bo jestem zajebiście samotny. Jestem samotnością samą w sobie. A przynajmniej czasem bywam. Człowiek który nie ma dokąd pójść albo koń broczący krwią. Czasami tak się czuję, ale później to mija.
Przejdź do treści
Korzystanie z usługi Gmail z czytnikami ekranu
in:sent
3 z 77
F
19:34 (53 minuty temu)
Och, czytajcie Kleista, kolejny biedny bubek z dementia praecox. Tak, można mnie znienawidzić, tak, rozumiem to, aż za dobrze to rozumiem, ale czytajcie, Herr Gott, Kleista.
Jedziemy jutro, M. ponoć w skowronkach, a ja pewnie znów będę zastanawiał się, czy świat istnieje. Ale może M. mnie zobaczy, może jej będę mógł coś przekazać, może nie będę musiał zastanawiać się, czy coś jej przekazać - jak to ująłem.
Akwedukty, Ocean Twarzy.
Utwórz:
Nowa wiadomość
MinimalizujWydziel okienkoZamknij
Nie wybrano żadnego
Przejdź do treści
Korzystanie z usługi Gmail z czytnikami ekranu
in:sent
1 z 77
F
20:05 (23 minuty temu)
Dużo myślę o śmierci. Miłość i śmierć. Czy Miłość jest silniejsza niż śmierć. Z resztą śmierć jest we mnie, jako trauma, tak można to ująć z punktu widzenia medycznego.
"W domu mojego Ojca jest mieszkań wiele", wypowiada się Rabbi z Nazaretu chyba u św. Jana. Można powiedzieć że to proroctwo eschatologiczne.
"Everything shall be well" - głosi Julianna z Norwich, a William Blake pisze o zaślubinach nieba i piekła.
Boże, powiedział niejaki Zinowiew, postaraj się istnieć! Nie będziesz miał zbyt wiele do roboty. Zinowiew, jak ja, chciał być widziany.
Widziałem dzisiaj spinacz koło kosza na śmieci i wydawało mi się, że to ma jakieś znaczenie.
Utwórz:
Nowa wiadomość
MinimalizujWydziel okienkoZamknij
Nie wybrano żadnego
Przejdź do treści
Korzystanie z usługi Gmail z czytnikami ekranu
in:sent
1 z 77
F
https://truml.com