Slawrys


proroctwo


W 1996r zacząłem wybudzać się z transu hipnotycznego,
co prawda i to przewidzieli, ale ciągną swoją zakłamaną
intrygę. Jednym z ciekawych objawów wybudzania się
jest ''przewałka pamięci'', jedno z pierwszych wspomnień
jakie mi się odtworzyło:
miałem wtedy może 6-7 lat był ciepły dzień, mimo okaleczania
i szydzenia biegłem szczęśliwy ulicą, pewnie jako dziecku
do szczęścia wystarczyło to słońce, trochę wiatru i ..... brak
dręczycieli. W każdym bądź razie robiłem wrażenie
szczęśliwego, skoro zauważył to siedzący mężczyzna na ławce.
Był już po 40stce, głowę trzymał w rękach w twarzy rysowała się
rozpacz i żal.
Podniósł wzrok, spojrzał na mnie z politowaniem:
- a ty, co taki szczęśliwy? - grymas na twarzy pewnie miał być
                                      uśmiechem
- czekaj kiedyś dorośniesz. Znajdzie się taka co ci zniszczy życie.
   Już nie będziesz taki szczęśliwy.
Stanąłem jak wryty. W jego oczach kręciły się łzy.
Dziś po latach często wraca mi to wydarzenie,
 zwłaszcza że wróciłem miesiąć temu
do miejsc gdzie spędzałem dzieciństwo.
Faktycznie wypadało by rzec:
         PROROK  (czy poprostu znał realia i obyczojowość)
Znalazła się taka, co mi zniszczyła życie, złamała serce.



https://truml.com


print