RENATA


smakosz


Grzech grzechu
[nie]wart

Ogłosił maksymę
dobrego człowieka
poznasz po tym ile zje
więc
zup cztery rodzaje
bażanta kuropatwę
sałatę szynkę i baraninę
wszystko popija węgrzynem

jak przystało na arystokratę
windą wiozą mu kolację
trufle pasztety
zupy a w nich rzepy
mięsiwa wszelakie
i lody z szampanem

w miłości nie bardzo cnotliwy
czym wykańcza swoją żonę
podskubuje damy wokół
i zaprasza na pokoje

a ma ich ponad czterysta
w każdym łóżku inna przystań
w peruce i obcasach
lotność umysłu poraża

Państwo to ja -krzyczy
sztuka w sztuce -rarytas



https://truml.com


print