sikimora


chciałabym zostać wolontariuszką


jeśli umrę
jutro pojutrze za miesiąc za rok
to poproszę Pana Boga
by mi wieczność rozmienił
na drobne teraz i tu

nie żeby od razu łatać kładki
skrzydłem czy jako fruwająca
galaretka strzec progu
przed złym

lecz

żeby w czapce niewidce krążyć po domu
zgasić ćmiącego papierosa wyłączyć gaz
poprawić koc a jeśli zerwie się wiatr
zamknąć okno położyć na stole zgubiony
klucz i w środku nocy przekonać ćmę do snu

a na końcu

zachować zimną krew
kopnąć akuratnie
na drogę



https://truml.com


print