Sztelak Marcin


Mieszańcy. Pomiędzy



Pierwsza kropla
 
– balkony zawieszone w próżni.
Na nich święci w przykrótkich kurteczkach,
febra.
 
Dreszcze, po chodnikach przemyka cień
ostatniego mieszkańca. Niepełnej krwi.
Mlaszcze echem.
 
Nieśpieszne światło mości się w źrenicach
przyczajonych kotów. Witraże śródmiejskie.
Z powybijanymi szybami.
 
Na nic się zdały kombinowane uroki.
Samotne reklamówki pełne zaklęć,
paso doble na wietrze.
 
Tynki błyszczą w półcieniach. Pejzaż
zapowiedni. Lekcja plastyki w studniach
podwórek. I zmatowiałe spojrzenia
okien.
 
– druga kropla.



https://truml.com


drukuj