Sztelak Marcin


Prężenie majuskułów



Do siedemdziesięciu pięciu razy sztuka,
albo z górą stu batów.
Otwieramy rejestr skazanych,
taki cios poniżej pasa, choć napisano – psikus.
 
Wersalik pierwszy:
 
przetarte Szlaki. Od punktu A do B niby prosta,
jednak nieskończenie wiele możliwości.
 
Pod oko najlepiej przykładać surowy befsztyk.
 
Wersalik drugi:
 
lista fanów grzesznych Zabaw, długa
jak stąd do Raju.
 
Tylko głupie dzieci się nudzą.
 
Inne kapitały:
 
Kuchnia, Pokój, Kroki.
Papieros za uchem, dwadzieścia groszy do piwa.
 
Wreszcie na końcu wiersz
dla kochanki. Intymny, pomiędzy koronkami
a pasem do pończoch:
 
Uwielbiam cię w sukienkach,
bez bielizny. Wtedy napinam
wielkie litery.



https://truml.com


drukuj