Sztelak Marcin


Ante mortem



Ani
 
Traktuj mnie co najmniej tak jakbym nie żył.
Od z górą trzydziestu lat.
 
Pisz bajki ze szczęśliwym zakończeniem.
A ja będę wierzył.
Solennie.
 
Tak, czy inaczej jesteś
moim słowem. Pierwszym. Początkiem
każdej opowieści.
I końcem – wyzutym z puenty.
 
Albo najdłuższym zdaniem,
(byleby nie postawić kropki)



https://truml.com


drukuj