doremi


Wola lewitacji


Wola lewitacji

Nie śmieję się tak jak kiedyś
wiadomo - już nie rozkwitam
lecz drzemie we mnie bez przerwy
kobita - prawdziwa kobita

Nikomu nie dam się spłoszyć
i chociaż gdzieniegdzie strzyka
nie tańczę fokstrota oberka
wybieram płynnego walczyka

Nie lubię swojej jesieni
co bywa zawalidrogą
zwłaszcza jak patrzy z pogardą
gdy ciągnę nogę za nogą

Unoszę się wtedy dumą
i siłą wręcz nieodkrytą

co sprawia że fruwam nie chodzę
choć jestem jesienną kobitą



https://truml.com


drukuj