absynt


Sztuka kaligrafii


Przy­kle­jo­ne słowa, urwa­ne kon­tek­sty. Za­pach, czy
do­ty­ko­we za­ba­wy bogów. Nie­na­wi­dzę ukrad­ko­wych
spo­tkań. Odzie­ra­ją z god­no­ści. Plują. Zła­ma­ny obcas
to wróż­ba.

Za­pa­mię­ta­łem wyraz twa­rzy, obce spoj­rze­nie. Urwa­ne
wczo­raj tonie. Ko­lo­ro­we tar­go­wi­ska; han­del wiarą,
pod­ra­bia­ne dżin­sy, ostry smak roz­cze­pio­ny jak drza­zga.

Ob­ra­zy z zim­nej ka­me­ry, uto­pio­ny w gip­sie sta­tyw.
Po­zu­jesz. Nie widać, ale wy­ro­słaś z roli. Uwiel­biam
polne maki, dzi­kie róże.

Po­licz kroki. Lata świetl­ne to magia. Po­wiedz, gdzie
uciec, by wró­cić na czas.



https://truml.com


drukuj