sam53


od wejrzenia


Nie pamiętam kiedy
nasze spojrzenia się spotkały
to musiało być późne popołudnie
wpadłem do baru na drinka
i zostałem

myśli zatańczyły twista
w samym środku serca grała orkiestra
poddałem się melodii
zauroczenie sklejalo chwilę z rezonansem wyobraźni

nasze spojrzenia zatrzymane vis a vis
nagle zaczęły domagać się spełnienia pragnień
przez ułamek sekundy pożeraliśmy się wzrokiem
by bez ceregieli rzucić się sobie w ramiona

dzisiaj po pięćdziesięciu latach
wspominam smak drinka



https://truml.com


drukuj