Sorrowhead (ex Cheval)


Tri-polar


Moja eschatologia.


Dzień był lekki a radość pachniała jaśminem.
Istnieniom towarzyszyłem w modlitwach.
Błogosławiony niech będzie Pan w swej najgłębszej bezczynności.
Czysta jak lód przyczyna ustronne źródło.

Albo:

Pij wodę w szkle czystym koniecznie,
A skóra niech spłynie jak budyń
I pachnące skazy bodaj z benzyny -

Towarzysz istnieniom niczym
Słońca atomowa żółć.

Albo

Bogosławiony dzień pod płonącym słońcem,
Jego kuchenny ugier i woda w lśniącym szkle.
To wszystko jest lekkie, to szum ospałych od gwałtu
Nerwów, to powyżej kategorii realności.



https://truml.com


drukuj