borys


Adam, później





Pewnego jesiennego popołudnia Adam
Zapytał po raz ostatni
 
- Tęsknisz do drzewa?
 
a słowa odwróciły czas i znikło jego miasto
odeszły w przyszłość wiatr tęsknota brudne kawałki uczuć
 
Adam siedział przed swoim domem i patrzał na drzewo które nie
dawało owoców
i żadne z nich nie zerwało jabłka żadne z nich nie mogło
tego zrobić byli bezsilni
 
Tylko Bóg który nic nie mówił
wiedział
 
że i tak odejdą



https://truml.com


drukuj