Poetry

guccilittlepiggy


older other poems newer

22 march 2026

Theatrum funebris

Totentanz już tylko na świeżo narysowanych kartach. Jeszcze wczorajszy dym tańczący z chmurami żeby przykryć przyćmić zastąpić? Pamiętasz te zakopcone świece zachodów?

Spłaszczona noc kładąca się równo jak stygnący umarły. Chyba będzie coraz podłużniej. Zapraszająco wyciosane skrzydła. Komu grozi owrzodzony anioł? One nie powinny nosić własnych twarzy.

Zapadło. Nie dopraszaj się świateł. Żadna to ostateczność. Na tę zbyt krótki masz język. Zbyt niespokojne palce. Drgnęły przy każdej próbie owadzich godów.

Teraz pora na wystawny łopot żalu. Świętuj.
Jesteś gotowy. Znikną ci wszyscy.






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1