Poetry

Marek Gajowniczek


older other poems newer

5 june 2018

Antyperspirant

Ucichły spory partyjne
i plotki ucięto w mig.
Pomyłki posłów - dziecinne.
Kto by do tego miał glik?


Cóż znaczą sprzeczki lokalne?
Iskrzą układy jądrowe!
Umowy świetne - fatalne?
Kto by do tego miał głowę? 


Ma swoje zdanie kraj z kraja
i słychać je w ONZ-cie!
Pamięta o obyczajach.
Nie słucha, co tam świat plecie.


Jest Netanjahu w Berlinie,
a Trump do Azji chce jechać.
Co nas drażniło - przeminie.
Kto chciałby ciągle narzekać?


Sojuzy, czyli sojusze
gwarancje, jak zwykle, dają.
Ustępstwa? Są. Bez wymuszeń!
Chcą tu mieć bazę? Niech mają!


Senegal wkrótce nas czeka,
a stoper - w szpitalu, w gipsie!
Jakiego wzruszą człowieka
groźby o Apokalipsie?


Czerwcowe zmiany pogody
od lat już w pamięci mamy.
Politykują narody -
My swoje wiemy... Wygramy!






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1