Poetry

somebody man


older other poems newer

3 june 2012

ciało obce

tkwi pomiędzy oczami
wyżej nieco
wbite gdzieś
pod kloszem fryzury
coś 
co nie powinno było zaistnieć
to coś
obce
jak komornik 
w twoim domu 
ciało
 
w prosektorium istnienia
dzielimy swoje ciała 
na narządy
tniemy skórę na paski
na których 
można by kiedyś zawisnąć
nim nastąpi paraliż
wszystkich układów
chcieć jeszcze 
powrócić
 
ale odwrotu nie ma
jest tylko
bezużyteczna 
szara gąbka
przyjdź poezjo
weź
 
i weź
i przyjdź
i wypierdalaj
 
nie zapomnij
mnie 
o mnie
zapomnij
nie
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1