Poetry

Senograsta


older other poems newer

12 february 2023

Zakola czasu (Ja Oni czekamy na nowe życie)

Ciśnienie mierząc staję się mamą
wchodzę w rolę skórę dolę zadręczeń
ale ona o innych a ja o życie niespełnione..
gdy biegam to jestem greckim posłańcem do Indii
z prośbą o posiłki
ascetą przygotowującym się do wschodu Słońca

Kiedyś teraz oglądam z chłopcem delfina Uma
cieszę się na przyjaciela z otchłani serdecznego
Jezusa dziecko siebie z sali z telewizorem
na zimowych koloniach

Pierwsze wrażenie o kobiecie płaczącej
Jane Fonda na maratonie tańca
i do tej pory zapłakane pijane piękności
zdradzieckie - Pliz, Pliz
(a ten ją zastrzelił zamiast zajebać na śmierć)

Mama Ja mierzymy ciśnienie
ono się unormuje
hemoroidy się same cofnęły
Pewne substancje i ich przyjmowanie to też dawny ja
szukający styku ust oczu słów
Odżywają te wcielenia, przypominają sobie siebie
Ja siebie sobie
Z tą wchodzę w rolę jak z tamtą
choć to nie ona, nie ten ja
(ale ona ma jej figurę i dowcip, a ja jego wspomnienia)

Klatka schodowa w bloku rodziców
ptaszek duszy między ożebrowaniem
w szkielecie dinozaura - jak łatwo ginące szczęście
potwór ze ściany gdy biegłem za tatą ciemnym korytarzem

pijany gołąb

Pukam do drzwi dziwki
oni wszyscy pukają
schorowany on, mierząca ona
biegnący i czekający na delfina Uma
W zakolach rzeki powracam do wędkarza
łowcy onanisty
Kiedy mnie wypuści to zakole
ta odsłona

poczołgam się do kliszy i sztalug
i do łona

i..

Czy da się pojechać na wczasy
gdzieś gdzie nas jeszcze nie było
Zamieszkać gdzie na siebie czekamy
którymi żeśmy jeszcze nie byli






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1