Poetry

Sztelak Marcin


older other poems newer

27 june 2012

Na końcu najlepiej postawić trzy kropki


Największe zostawia ten spod piątki,
paląc ukradkiem, rzucił pół roku temu.
Pan Gienek ma filozofię na miarę ławki,
segreguje niedopałki według ważności
mieszkańców.
 
Dawno temu stwierdził nie mieszę  się na zdjęciach,
dali mu obola na drogę i kostur,
pokuśtykał.
Wino miało bukiet, osiadało na zębach
niczym grona.
 
Bez wybaczeń, ale bowiem wiem co czynie.
 
Układanie nekrologów z kropką w tytule
to zajęcie na miarę nocnych posuch.
Wszystko jest lepsze od snów o pogrzebie świętego
od miotły, tego z czwartej rano.
 
Delirium tremens i piekące oczy – przekleństwo
zbieracza rzeczy powszedniego użytku.
Najgorzej jest kiedy pada, trzeba spoglądać
w kałuże.
 
Synu spokojnie, i tak nie spojrzałbym ci w oczy,
pewnie byłbyś o dwadzieścia kilka lat wyższy.
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1