Poetry

ultimathule


older other poems newer

30 october 2012

Modlitwa Dnia Wczorajszego

Zbaw mnie! Zabij! Weź stąd! Proszę… 
Pozwól bym się nie obudził,
Skrusz już wszystkie moje skały,
Prawdą Twoją mnie napełnij,
By życia we mnie przejrzały.
Abym wypił co nie mogę,
I bym nie czuł świata końca,
Aby wreszcie tysiąc twarzy
Zabarwiła ma krew wrząca!
Niechaj pojmą, że to rata
Za margines tego świata,
Że przez wszystkie swoje lata
Nie znaleźli w sobie brata.
Naucz kochać niekichania,
Naucz zabijać mordercę!
Niechaj woda się obmyją,
Niech spostrzega że ich ręce
Własna ich krew zabarwiła,
Kiedy w sobie zabijali
To co najlepsze dostali;
Przepowiednia się  spełniła…
Teraz w burzę niech się lękną,
Niechaj wszystkie błyskawice
Napotkają ludzkie błędy,
Niech wykrwawią się dziewice,
Bo już pozapominały
Gdzie swój dom stawiać poczęły,
Niechaj pojmą że nie cnota
Gdy skończyły nim zaczęły.
 
I ja jednak skorzystałem,
Nie swoją droga chodziłem
Kiedy słowa te pisałem;
A jednak się obudziłem…






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1