Poetry

Ryszard Kowalski


older other poems newer

20 september 2010

Góralski znawca

Szlak górski turystów tak grozą przenika,
że warto na wędrówkę zabrać przewodnika.
A najlepiej górala, ten zna się na rzeczy,
wzbudza zaufanie, nie można zaprzeczyć.

Do Morskiego Oka prowadził wycieczkę.
Jedna starsza pani odstała troszeczkę,
nagle się rozdarła jak rżnięty baranek:
- Jak można coś takiego? Ratuj Chryste Panie!
Takie obrzydlistwo i na środku szlaku,
takiego profana szukaj w korcu maku!
Reszta turystów do niej dołączyła,
każdy czerwony, krew się burzy w żyłach.
- Takie coś nafajdać i na środku drogi,
to gorsze od powodzi, ognia i pożogi!
Jeden przez drugiego sprawcę klną na wszystko.
Podszedł do nich góral, omiótł znalezisko,
opatrzył ze znawstwem efekt opróżniania:
- Po co tyle ksyku, po co te kazania!
Prawidłowy turbanik i s psodu ojscana.
Moja kupa cepry! Bułecki Scepana!






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1