Poetry

RENATA


older other poems newer

24 september 2021

trucizna królewska

Król z żelaza padł
jego syn to gad
uległość na odczepnego
pod wpływem i z upływem czasu
oddał władzę w ręce stryja
warchoł miernota tak się mota
pomiędzy
wyborem papieża a żony
niestarta hańba pierwszej
a już druga jedzie jaka będzie?

płynie pośród kufrów i myśli perfidnych uprzejmostek
panna śliczna Sycylijska z żarliwością miłosierdzia
tak szczęśliwa że Kłótnik wybrał ją za żonę
i prosto z bagien przybył na ślub własny
hosanna hosanna pieją wiejskie dziatki
w Reims kwiaty rzucają pod nogi Konstancji
zdziwionej ślubem ucztą żarłocznością bez granic
winem fetorem i brakiem kobiet na weselu

noc poślubna pod naporem uległa
bez lęku bólu i rozkoszy
po prostu ona leżała on działał
uszczęśliwiony złagodniał i zgłodniał
miłości i odpuszczenia grzechów

i już w oczekiwaniu potomka
zamotany w sieci intryg i suknie Klemencji
zbyt młody by rządzić
zbyt młody by umrzeć

a gdyby mu się coś przydarzyło
ot charakterystyczna słabość
niekorzystne światło
smażone migdały
Mahaut ?czy zapalenie płuc

już już nie oddycha
już nie zobaczy syna
zgon
i znów walka o tron






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1