Poetry

Florian Konrad


older other poems newer

23 april 2017

Znacznik. Wiersz półdestrukcyjny

Tryptyk Terror nadążania (I)



kryją nas lasy pod sufitem, półkola świetlne
tworzone przez wiecznie palące się żarówki
 
milczymy na głos, z nieodłącznymi wykrzyknikami
na końcach cytatów
nigdy wprost, własnym szeptem
 
posiłkując się wytartą frazą, zużytą jak papier
który więzi szkielet, pokrojoną rybę
przenośnią (skąd, dokąd i za czyje grzechy?)
niby zmięty cyrograf
 
tworzymy łańcuszki ze znaczeń,  kruche i lśniące 
ale kompletnie ślepe metaforiady
 
nie wstając od stołów, kobiet
lub wlepiając się w poduszki
bajamy że otruto, zły sabotażysta wstrzyknął
super glue w ścięgna
inny - związał żyły w kokardkę
 
pa, do jutra - zostawiam malinowy ślad
na szyi partnerki
(zgorzkniała i płocha jak cień
więc chyba urodziliśmy się w jednej pajęczynie
nasze numery PESEL co dzień mają inne cyfry)
 
utleniam się w nocy, śniąc wojny
każdą idzie przegrać równie łatwo
 
nóż stępiony, że nawet masła nie ukroić
co dopiero - iść z nim, by wykonać wyrok
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1