Poetry

Florian Konrad


older other poems newer

21 may 2018

Huncwoteria

są we mnie
mali i ze złymi błyskami w oczach
 
wyrastają z nabytej w szkole wiedzy
mitów, pierwszokomunijnych garniturków
 
przeklęci pożeracze powietrza
cienie na widokówce wysłanej z kraju
do którego nie chciało mi się jechać
 
ich imiona ciężko wymówić
zaczynają się od spacji
dalej - spółgłoski szczelinowe, fragmenty sylab
zresztą - komu to potrzebne
lepiej nie znać do końca
albo pominąć milczeniem
 
niedługo pójdą sobie 
(precz - chcę wyszeptać) 
w rozpadlinie zakwitnie piach
 
pozbieraj wyschnięte na wiór, kruche rośliny
- i do pieca






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1