Poetry

Florian Konrad


older other poems newer

16 may 2011

Syndrom

głos faluje nisko. na dnie łamię ciepłe kotlety 
rozkwitły wczoraj według przepisu mistrza
 
wszystko zdaje się być młode, drewniane 
na ulicach pierwszy bunt ,drżenie
dla tego uczucia zdrowi jeszcze nie wymyślili nazwy
 
  później zrywają mi nieświeżą pościel, złote rysy
ciało pramisia z dzieciństwa dziś napełnionego fosforem
 jego futro musi być wygotowane w ciężkiej wodzie
pewnie i tak spłonie z powodu mdłości
 
może -nie gwarantują- wytrzyma do następnego 
roku wtedy upiorą cały pokój, przeliczą strzykawki
dostanie się nam ta krótka, lekko zakrzywiona
 
i znów-jednostajny rytm 
ssanie- sprężanie- praca
bezdech






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1