Poetry

Florian Konrad


older other poems newer

11 june 2011

Dogoryw

patrzyła jak mięśnie rozpadają się, powstaje z nich 
trawa, dziesięć zagubionych paznokci 
odwrócone głowy przechodniów. zgroza!
  
czarodziejka z księżyca podarowała jej szklane oczy 
w nich wielkie krople (pewnie pamiątkę po innej 
dziewczynce z filmu hentai) 
  
miś w żylastych łapkach miał ciepłą ślinę 
smak niedopitej dorosłości, przebite piosenki 
  
tam, po wewnętrznej stronie przeżyła
 wszystkie lalki o dobrych kilka lat
 
krzyżyk miał zastąpić morał
 
jakoś smutno. nie ma kto mieszkać w chatce z piernika
sny w piecu. żadne z dzieci nie odkryje
kto był przebrany za czarownicę 
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1