Poetry

kszak46


older other poems newer

7 march 2011

Pochwała miłości

Grymasem figlarnym i dąsem na twarzy
przyparłeś mnie, płomieniałam
od wzruszeń i od ciekawień
serce moje leciutkie
krwią cichą rozlewa
palcem na mych ustach uciszyłeś mnie
twój dotyk zaskoczył
zabrakło mi słowa
zamilkłam, w oczekiwaniu warg
słyszałam twój odech na skórze

Nie mówiąc nic
zamkniętymi czułam oczyma
jak twoje palce szukają mnie
powolna twojemu władaniu
kwitłam bezbronna
od pocałunków gorąca
pięłam się jak bluszcz
do nieba i słońca
tam zasnęłam
w twoje wpleciona ramiona






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1