Poetry

Marek Gajowniczek


older other poems newer

27 february 2018

I`m berg old

Przy tak ogromnej imprezie
świat się zwali, zleci, zjedzie
i zapłacić będzie gotów...
a tu nie ma samolotów -
przelotów między miastami.
Ma brać obcy? Weźmy sami!
Pieniadze poszły na drogi.
Co ma zrobić szef ubogi?


Zwraca się do tajnej służby.
Wy to zróbcie... no bo któżby?
Przy pomocy licznej bidy
można stawiać piramidy!
Trzeba wziąć się za to teraz,
by kapitalik uzbierać!
Sposób na to znamy stary,
gdy się uda to Bond da ryk!


To są tylko przypuszczenia,
lecz kto żartów nie docenia,
ten wysyła komunikat,
że nie liczy się publika,
a tylko twarde dowody,
a już zyski, albo szkody,
obwiniają tylko słupa,
co przed nami wciąż gra głupa!
 
 
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1