Poetry

Marek Gajowniczek


older other poems newer

1 march 2022

Idą pancry na Kijów

Zdesperowani ciężkimi klęskami,
Chcąc miasto do poddania zmusić,
Ciągną długimi kolumnami
Pancry z sąsiedniej Białorusi.
.
Wstrzymuje strach - pogania gniew.
Nie baczą na liczne ofiary.
Potaniała rosyjska krew.
Czekają na nich Bayraktary.
.
Ostatni dzień... może godzina.
Nie oglądają się do tyłów
Nie cofną się! Rozkaz Putina.
Idą, idą pancry na Kijów.
.
Chcą uderzyć nawałą ogniową
W serce miasta, matki i dzieci.
Dzielne miasto dostało broń nową.
Nie wiadomo skąd śmierć nadleci.
.
Może to być butelka z benzyną.
Może salwa myśliwca SU -
Nie zapyta nikt tego, co zginął -
Skąd i po co przyszedłeś tu?






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1