Poetry

Miladora


older other poems newer

11 september 2012

drzeworyt

ciągłe dążenie na oślep w przestrzeni
wciąż ten sam impuls by pośród szamotań 
wysnuć uchwycić kolejne przeźrocza 
i stworzyć zarys nim jeszcze się ściemni
 
nieodkrywalny gdy poza zasięgiem                                                                         
twarz przetnie ciszę przelotnym bezruchem
gdy bezustannie czas karmi nieczucie 
rosnące szybko na tle innych przemknięć
 
coś się pojawia w uśpionej pamięci
niczym ananke z berłem rytuału
choć powtarzalność to ciągle zbyt mało
żeby odkręcać migawki i scenki
 
jedynie w głębi kiełkuje ziarnina
samo-odrodzeń tego co gdzieś przedtem
wstrzymało dłonie w odruchowym geście
by nie dotykać i nie brnąć w przyczynach
 
w korze wyryto historie absurdu
genezę zmyśleń zastygłą u końca
chwil wyżłobionych na dawnych początkach
 
lecz w południkach już tylko jest północ






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1