Poetry

hr.daniel


older other poems newer

13 june 2011

Różaniec z bursztynu


Srogie rzuciły ją losy
w świat obcy i wrogi,
obcy język, obcy zwyczaj,
nawet obce bogi.
Ale w duszy pozostała
wierna ideałom,
które przed laty wyniosła
z ojczystego kraju.
I największy skarb wyniosła
w tobołku wygnańca,
to z bursztynu poświęcone
korale różańca.
Z nim wspomnienia lat dzieciństwa,
beztroskiej młodości,
i domu w pobliżu parku
pełnego radości.
Śpiewu ptaków, szumu Prosny,
ulic pełnych gwaru,
i zaledwie uchwytnego,
tego miasta czaru.
Oraz święte przekonanie,
póki ma przy sobie
polski bursztyn, to nie spocznie
na obczyźnie w grobie.
I choć serce jej ściskała
nie raz wielka trwoga,
nie wyparła się polskości,
Kalisza i Boga.
A kiedy nadeszła pora,
niby ptak z wyraju,
z tym różańcem powróciła
po latach do kraju.
Raz ostatni nań spojrzała,
potem wzięła w ręce-
i w katedrze zawiesiła
jak votum w podzięce.
 
Hanka Kolańska-Daniel






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1