Poetry

Anna Maria Magdalena


older other poems newer

23 september 2012

na opak spełnione

marzyłam o dużym domu i dzieciach


o miłości i wsparciu
była niepewność i lęk
resztki uczuć okazywane w ciszy
rosła chęć bycia sobą

szczęście
co to jest tak naprawdę
czy bycie z kimś na wieczność?
chyba nie

bunt w sobie i ten ból zadawany co noc
to nie było to
już nie tulił nie całował
odchodzę

wszystko co było grozą życia
przeżyłam
myślę że godnie, nawet na chwilę nie opuściłam głowy
to nie pycha

dumnie iść przez życie jakie by nie było






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1