Poetry

cieslik lucyna


older other poems newer

6 january 2014

Pani plotka

na ulicy w pracy spotkasz panią która zwie się plotka
lubi chodzić po sąsiedzku humor psuje nawet dziecku
od kuzyna do sąsiadki nie omija progu klatki
choć na pozór miła słodka lecz kąśliwa tania plotka

nawet chłopa w mig omota kiedy przyjdzie jej ochota
w głowie mąci kręci miesza poniewiera i ośmiesza
wściekła ciśnie się na usta wielka ale jakże pusta
skłóci ludzi to się śmieje lubi kiedy źle się dzieje

jest za bardzo pewna siebie gdy poróżni mnie i ciebie
zmyśla ona takie rzeczy kto nie wierzy niech zaprzeczy
i co zrobić z taką panią nie pójdziemy w ogień za nią
choć bywają również tacy dla których ona coś znaczy

obgadują więc do woli bez skrupułów że to boli
ale większość jej nie znosi i dlatego kusi prosi
wydrze siłą twoje łaski rzuci w zwady i niesnaski
kto jest słaby ten się boi silny krzywdzić nie pozwoli

tak manipuluje nami plotka pani nad paniami
dominować chce wygrywać intrygami nas zdobywać
pomyśl o niej czasami język trzymaj za zębami
bo ta pani nie jest słodka to perfidna brzydka plotka

L.Mróz-Cieślik






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1