Poetry

RomanRiowil


older other poems newer

10 april 2012

Wieczorem w "Magnolii"


Graj kapelo jak najgłośniej
nim się zacznie nocna cisza,
niezwyczajni są tu goście,
chcą potańczyć ostro dzisiaj.
 
Połamani poskręcani,
tango, twist, czy walczyk
nawet
pięknie grany będzie dla nich
jak najcudowniejszy zabieg.
 
Odstaw niepotrzebne kule
kuracjuszko spod Warszawy,
żwawym rytmom warto ulec,
chociaż taniec nasz kulawy.
 
Chociaż w biodrach trzeszczą
śruby,
z trudem zgina się kręgosłup,
już za chwilę mnie polubisz
gdy na tango znajdę sposób.
 
Niechaj szybko nas rozkręci,
poradzimy sobie z bólem,
kto by w tańcu z nim się
pieścił,
wróci po dwudziestej drugiej.
 
Hulaj duszo inwalidy,
co tam połamane gnaty,
ty nie musisz dziś się
wstydzić,
jeszcze unieść się potrafisz
 
w zdrowym tańcu ponad parkiet,
ponad dachy uzdrowiska,
zostaw ciało nic nie warte,
tańcz i bratnią duszę
ściskaj.
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1