Poetry

zuzanna809


older other poems newer

27 december 2013

Nieprzeciętny

potknąłeś się
 
o doskonałość i błędy
zmartwiony że świata
nie da się naprawić
 
zbuntowany
 
z czarnymi opaskami przeciw słońcu
leżeniem wbrew wschodom
milczeniem bez zachodu
 
niegdyś zdolny samotnie
radzić i pocieszać
pociemniałeś z pragnienia jasności
 
pakuję do koszyka łyżki
carpaccio na wykałaczkach
jesteś taki bezradny bez widelca
 
jeszcze kubek o który prosiłeś
ten z mikołajem






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1