Poetry

Gramofon


older other poems newer

26 june 2017

kiedyś byłem romantyczny i wrażliwy potem dorosłem

stoję na baczność wpatrzony w horyzont
musze skrzydło zawieszone
na wskazówce zegara
 
tacy ludzie którzy marz(n)ą
przywierają nas do muru
wyciągając swe zatęchłe kończyny
 
jak obłąkany piekarz rozdaję płatki róż
głodującym
 
zakrwawionymi dziąsłami przeżuwają cudze sny
zostawiając jedynie pustą kartkę na końcu
nagiej łodygi
 
uciekam gubiąc głowę
między chlebem i święconką
w koszu na śmieci
cudzych sąsiadów
 
chłodny wiatr
przesuwa zmarszczki
z kącika oczu
na czoło






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1