Poetry

Naamah


Naamah

Naamah, 7 april 2011

( krótki ) list do ukochanego

Witaj mój miły
mój ukochany.

Unieś swe gładkie lica
Wysoko ponad głowy inszych
Spójrz,wszytkie gwiazdy
Korowodem mkną po niebie
Lecz ni jedna tak się łszczy
Jak twych oczu rubin.

Twa postawa me oczy cieszy
Jakoby widok najznakomitszy
Mój najmilejszy stawiasz
Mi się we śnie głębokim
Rozgarniasz senne mary
co trwogą mnie ogarniają.

Moi wrodzy jawni i skryci
Item w rodzinnym gronie
Lecz choćby kto chwycił
Za złota rękojeść tyś szybszy
Tyś mi tarczą przed życia znojem
Wybranym lekarstwem mojem.

Zaiste powiadam ci miły
Chcesz-li bym przy
twym boku miejsce zajęła
na zawżdy , toć
zabierz mnie w swe progi.

Pozdrawiam cię
Najdroższy mój oblubieńcze.


number of comments: 0 | rating: 3 | detail

Naamah

Naamah, 6 april 2011

Bez tytułu ( trochę o miłości )

Biegnę do ciebie przez
zakosy ciemne to
przez głębokie wody
jak przez niski ogień.
Jestem zagubiona to
znów zbłąkana jak ta
mgła nadziemna.

O świcie bosa na
zielonych trawach
o zmierzchu naga w
srebro odziana
z okiem błękitnym
pod lasem czarnych
krzaczastych brwi.

Kiedyś będę gołębicą
obmytą siwym cieniem
ze zmarszczką na twarzy
wyrytym zapisem.
Zawiśniesz na mnie
jak na wieszaku.
W sukience.
W bamboszach.
W białym prześcieradle.
W dębowej trumnie.

Moja droga do ciebie
różą
tymiankiem
usłana cała
gdzie nie gdzie
-zwiędłe główki
ususzone
pokuszone
-tylko paprochy.



Dla M.
Z wyrazami miłości.


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

Naamah

Naamah, 5 april 2011

Tocz , tocz

 (23.V.08)

Tocz , tocz
wygnańcu
bogów
kamienne
kłamstwa
na ten
szczyt,szczyt.

Tocz , tocz
wygnańcu
bogów
fałszywe
głazy
na ten
stos,stos.

Tocz , tocz
wygnańcu
bogów
zanim ci się
wyślizgnie
ze zbolałych
twoich rąk.

Tocz , tocz
wygnańcu
bogów
wtocz,wtocz
wtaczaj
od nowa.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Naamah

Naamah, 5 april 2011

Studium twej twarzy

Cierpliwymi palcami
precyzja dotyku
otwieram bramy
ociemniałych oczu.

I ujrzałam twe
zimowe czoło
nie blade jak
te cztery ściany.

Na nim połacie
trosk i szczęścia
warstwa na warstwie
zachodzą na siebie.

I zeszłam niżej
nad bursztynowe
dwa jeziora w
głębokich dolinach.

Dwie czarne perły
zatopione na
dnie spoczywały
w dalekiej toni.

W zakamarkach
twej twarzy
chciałam się gubić
i odnajdywać.

Aż wyszłam na
gorące brzegi
ust twych
gorejącego słońca.

Tam już zostałam
zagnieżdżając się
w ciepłym niebie
twego podniebienia.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Naamah

Naamah, 5 april 2011

Młodzi kochankowie (Romeo i Julia)


23.V.08

Młodzi kochankowie
kradną sobie
dni i noce

siedząc naprzeciw
siebie w milczeniu
rozplatają warkocze
gorących nocy.
 


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Naamah

Naamah, 3 april 2011

końcowy

3 kwietnia 2011r.

zanim przykryją
cię brązem
i zsiniejesz jak
śnięta ryba

wpiszą cię białego
w czarną kartkę
przeliczą na numery

i epitafium
prawie gotowe


number of comments: 3 | rating: 4 | detail

Naamah

Naamah, 29 march 2011

Erotyk bardzo prosty i mało erotyczny ( 13.V.08 )

Napięta struna ciała
ostrym łukiem opływa
kontur twej postaci.

Nie słowem lecz dłońmi pytaj
jak z tali kart
mnie wyczytaj.

Weź oczy daję w
nich pragnienie
mych ogni strumienie.

Weź mych ramion
cichą przystań
posłuchaj jak
rośnie cisza.

Wiesz sporo czasu
do jasności
poczekajmy niech
wpierwej noc zaśnie.


number of comments: 1 | rating: 2 | detail

Naamah

Naamah, 29 march 2011

Trzcina (8.V.08)

Nieustannie fermentują
we mnie wszystkie
cukry tego świata ,
ta nadobność ,
piękno i splendory.
A cała nadzieja
spala się we mnie
i stapia na karmel.
Tak już musi być -
trzcina Pascala
nie jest cukrowa ,
słodyczy w niej
tyle co nic.


number of comments: 1 | rating: 7 | detail

Naamah

Naamah, 28 march 2011

Pusta wypełniona przez NIC (10.V.08)



Pustka wypełniona
przez NIC
przestaje być
pustką ,
a nawet stwarza
pole do popisu
tym , którzy mają
odrobinę życiowej
inwencji.


number of comments: 1 | rating: 5 | detail

Naamah

Naamah, 28 march 2011

Do kobiety pociętej




Kobieto z pocietą ręką
nie wyciagaj jej do swiata
przecież nie lubisz ryzyka
każdy z nich nosi
otwarte dwa ostrza
i ugadza cie nimi.

Kobieto z pocietymi nogami
nie idź między nich
przecież nie odsłonisz
przed ich wzrokiem
śladów swej słabości.

Kobieto z pociętym brzuchem
nie patrz co wieczór
do tego lustra
przeż i tak nie
jestes już piękna.

Kobieto pocięta
nie bądź
kolejną samobójczynią.
 
8maja 2009r.


number of comments: 6 | rating: 3 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1