Poetry

Anna Krotejko


older other poems newer

22 december 2010

To będą pamiętne święta

Mój Boże taki dzień
A ja znowu niewyspana

Stół nakryty, a za stołem
12 Apostołów siedzi

Jedzą rybę
Ta krwawi

Mówię dość !!!
Proponuję barszcz

Apostołowie pociągają się za uszy
i składają sobie życzenia.

Krwawych świąt !!!
Niech żyje nędza !!!

I Tobie wzajemnie
Na wzajem Tobie

Łącznie oddzielnie
błędnie poprawnie

Miewam sny pojebane
ale to dzieje się naprawdę !!!

Proponuję kolędę
Na pasterkę pójście

Oni na to… nie !!!
„Wolim przemoc
sex
i wódkę”

To ja wyciągam z kieszeni asa
i krzyczę – prezenty !!!

„W tym roku dostarczą je terroryści”
odpowiedzieli chórem i odeszli

A odchodząc tak śpiewali
„Za rok nie będzie świąt
i pójdziecie wszyscy do pracy”

To ja biegnąc do nich krzyczę
Kurwa !!! Niech się stanie !!!

Odpowiedzieli po łacińsku
- „Amen” !!!






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1