Poetry

Bazyliszek


older other poems newer

23 september 2014

może to epitafium

a tam na królewskim tronie król
 
potem połacie połaci
tak wielu smutkiem złamanych serc
 
było nawet dość zielono
gdy rozmawiałem z wiatrem
 
którego powolne słowa płakały
deszczem czesanym niewinnych liści
 
niewyobrażalnie wysokich drzew
które nigdy dla króla wyrastały
 
nawet przedpotopowe ławki
przed historią czymś tam wyryte
 
siedziały dziękując tylko za cień
nigdy za te wszystkie słowa
 
bo było ich zbyt wiele
bólem przemijających postaci
 
a czas jak echo kiedyś milknie
i tylko ich wszystkich wspomnienia
 
takie małe coś w twym sercu
 
przechodniu






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1