Poetry

Jeremiasz Berensztajn


older other poems newer

19 august 2010

I ciepły Wrocław nocą szukał czegoś

wiem
poruszam się tyłem
ciągle na wstecznym

wiem
nic się nie widzi
stojąc plecami

wiem
śmiech za plecami
szepty po kątach
cień

spytajmy się tego co zbiera makulaturę
(to jedna z czynności którą zarabia na życie)
czy jest szczęśliwy
(i powiedział że jest)

to dlaczego my nie możemy być
szczęśliwi bez papierowych słów
bez kolorowych zdjęć
bez wieści zewsząd
bez pouczeń przepowiedni
gdybań i kłamstw

a wystarczy to wszystko obwiązać sznurkiem
i wsadzić na wózek






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1