Poetry

Ryszard Kowalski


older other poems newer

22 september 2010

Błagam o proste życie

Czemu to życie nie prostotą stoi,
raz się zaśmieje a raz bardzo boi?
Raz farsz nadziei rozpiera mu wnętrza,
by raptem lęki i rozpacze spiętrzać.

Nie, ja me życie nie łaknę przygody,
bom nieodporny, twardy ani młody.
Bom sobie w planie ideały zbarwił
i dość skutecznie z przeciwności zadrwił.
Sercem wyłożył a to już jest powód,
by przyjąć dobro jak rewanżu dowód.
Tylko obłuda ma obchodzić święto?
Tylko hipokryzja w swym dziele zajętą?
Przekonać bliskich, że im w święte krowy?
Furtką otworzyć dziedziniec zamkowy,
gdzie honor i godność, rycerskie zasady
i w tym tłoku zalet utopią swe wady?
Pozamykałem obłudzie krużganki.
Wolę już nie mieć ni żony, kochanki,
wolę już nie mieć, losie, takich dzieci,
których zasady nie mogą oświecić,
że tylko prawda, rzutem w cztery oczy,
może przekonać, nie w klęsce zaskoczyć,
zwołać agresję. Szlaban sybarycie.
Daj Panie przeżyć zwykłe, proste życie.






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1