Poetry

RENATA


older other poems newer

25 march 2014

15go marca nie bał się wcale

Gdyby dyktator mógł przewidzieć
że zabiją go przyjaciele
czy obsypywałby ich darami?

trup jeszcze nie ostygł
a oni objeci strachem
znikli ze sceny
o tempora!o mores!
wielu spiskowców poraniło się nawzajem
gdy tak rzucili się na jednego człowieka
zapanował popłoch a władza leżała na ulicy
pozostało czekać na rozwój
wypadków i pchnąć bezładne masy
w odpowiednim kierunku

przerażony tchórz ukryty pod ciałem
atlety czym prędzej pobiegł schować
się do domu a nocą okrada skarb państwa
i jakoś nikt nie narzeka w panice
czekając na wolność

zwłoki absolutnego imperatora obmywa
i przyodziewa zawsze wierna i kochająca
a nigdy nie kochana i zdradzana żona
 chaos i krwawa łuna
zapada trzecia noc od jego śmierci
w zgodzie i weselu ucztują
zabójcy i przyjaciele
wiatr wieje
a władza leży na ziemi






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1