Poetry

RENATA


older other poems newer

10 december 2010

na falochronie życia

Gdzieś biegniemy
życiem strudzeni
a każdy szybciej lub wolniej
znajdzie swe miejsce
gdzie mógłby spocząć
ogarnięty choroba
jaka jest zycie
lekarstwem na samotność jest seks
bez zobowiązań
dać i brać koniec ,kropka
lekarstwem na zycie jest sen
nieodłączny towarzysz
naszych
kosmicznych podróży
gdzie czas się nie dłuży
i nic nie dzieje sie naprawde
lekarstwem na szczęście jest miłość
nieodgadniona,cudowna
w swym pieknie wymowna
lekarstwem na zranienie jest nienawiść
opada mgłą na oczy
trudno jej sie pozbyć
wypala czarne dziury
nie pozwala kochać..
a jednak daje więcej energii
niż cokolwiek






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1