Poetry

Florian Konrad


older other poems newer

29 december 2015

Stadło

,,Legenda jest protezą, nie szukajmy w niej tętna."
-Ziemowit Fedecki



pokoiczek- prawie bajka, nie każę wierzyć
pustawo, jak zawsze o tej porze
śnieżynki w piecu, paru bałwanów na uwięzi
gryzonie ogłosiły głodówkę
bo ileż można- marchew z kinoli
 
jednego najmitę trzymano od przednówka. aż do północy 
 po wyjściu puszył się, jaki już z niego kombatant
biegły w chiro- mantrach
zaprawiony w walce z fantazjami
 
nie wytrzymał doby, znów się zaciągnął, kto wie czym i gdzie
został tylko dowód przekroczenia granicy
rozdarta banderola. hen, za Morze Spokoju
(kałuża szczyn)
 
najdłużej siedzi były kronikarz. również za konfabulacje
(,,przysięgam! nie mam pojęcia że z niego samoróbka
wyglądał jak żywy, nawet zamieniłem parę słów
ze zmarzlakiem)
 
niedługo rocznica 
paru uroczych dysforiuszy przyniesie
tulipany zerwane po katowniach i pomniejszych 
galeriach sztuki ludowej, komety wytrzęsione z rynien
jest na kogo liczyć
 
mówię- nie wariujesz- to jakby cię nie było
przywykniesz. realni mają gorzej






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1