Poetry

Marek Gajowniczek


older other poems newer

16 september 2014

Pomazańcy

Pierwszy rozbiór Ukrainy i mocarstw przymierze.
Media z ludzi robią kpiny. Nie mówią nic szczerze.
Jak kapłani starożytni lud karmią ciemnotą.
Władzę sprawują wybitni i chodzi im o to.

Bilderbergi, Sowy, Czaszki, plany uzgodnione.
Młodzi pójdą znów w kamaszki. Śledztwa umorzone.
Jednak szczątki samolotów zostaną na wschodzie.
Na wszystko musisz być gotów poddany narodzie.

Prawda to rzecz dla wybranych. Iluzja - dla ciebie.
Świat pod władzą pomazanych. Dokąd zmierza? Nie wiesz.
Jest gdzieś wróg nieprzejednany. Zatruł prawdy studnie.
Wkrótce będzie rozpoznamy. Przed siłą się ugnie.

Ty się przed nią ugniesz także naznaczony znakiem.
Zatrzymano ci już w kadrze życie byle jakie.
Wolność dzisiaj jest niewolą, a sprzeciw to zgoda!
Przymus - twoją wolną wolą. Nic ująć. Nic dodać.






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1