Poetry

Marek Gajowniczek


older other poems newer

22 october 2014

Ból głowy

Bezpieczeństwo to nie colty,
tylko polityka.
To raporty z Górnej Wolty.
Słupki, statystyka.
To pakiet klimakteryjny.
Groźba: - Nie pozwolę!
To spęd przywódców partyjnych
przy okrągłym stole.
To jest to, co śledzić bacznie
muszą reporterzy,
żeby wiedzieć, gdy się zacznie,
co mówić należy.
Jakieś przecież rozwiązanie
kryzysu być musi.
Naród przeszedł mózgów pranie.
Propaganda kusi.
Układ nigdy się nie podda.
Po to są stratedzy.
Putin weźmie i nie odda.
W Wojsku Polskim szpiedzy.
Pałac rośnie jak na drożdży.
Chce zamiany ról.
Kraj coś chciał, ale nie zdążył.
Został głowy ból.






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1